Sztuka animacji: van Gogh kontra Kubuś Puchatek

Poniższy tekst został napisany dla dziennika giełdy „Parkiet”, gdzie ukazał się w wydaniu z 18-19 marca 2015 r.

***

Wiosna, niby, bo za oknami nie bardzo. Po tygodniu wytężonego patrzenia na słupki, wykresy; spędzonego na liczeniu i przeliczaniu, czas wygodnie usiąść – jak mawiał Starowieyski, koniecznie z lampką czegoś dobrego – i sobie pooglądać… sztukę. Tym razem zdobywającą zwolenników oraz szturmującą aukcje sztuki… sztukę animacji.

Film animacyjny ma sporo wspólnego z komiksem. Tworzony jest z myślą o opowiedzeniu historii, operuje obrazem, jeszcze do niedawna uzyskiwanym tylko tradycyjnymi analogowymi metodami, opartymi o kunszt rysowania twórców postaci i animatorów oraz malowania postaci przez kolorystów na celuloidowych foliach. Wystarczy dodać, że w ostatnich latach w Polsce przy filmach animowanych pracują tak znakomici komiksowi ilustratorzy jak: Michał Śledziński, Tomasz Leśniak, Janusz Ordon, Marcin Podolec i inni. Warszawskie studio Human Ark tworzy ekranizację kultowego komiksu Tadeusza BaranowskiegoPodróż smokiem Diplodokiem”, a Lava Films w kooperacji z Platige Image nad animacją komiksu „Łauma” autorstwa Karola Kalinowskiego (tytuł animacji: „Wooma”). Można powiedzieć, że jest szansa by dla polskiej animacji nastał znowu złoty okres. A co to ma wspólnego z rynkiem sztuki? Już tłumaczę.

Loving Vincent

20 marca w siedzibie Gdańskiego Parku Naukowo-Technologicznego odbyła się aukcja prac tworzonych do wyjątkowej produkcji „Loving Vincent”. Wyjątkowej, bo ten film animowany opowiadający historię najsłynniejszego impresjonisty, Vincenta van Gogha, tworzony jest tradycyjną techniką, gdzie poszczególne kluczowe klatki malowane są farbami olejnymi na desce, zaś potem całość montowana już technikami cyfrowymi. W dodatku malowane prace zarówno pod względem technicznym, stylu jak i tematem, nawiązują do twórczości mistrza. Za pracami stoi wielokrotnie wyróżniane Studio BreakThru Films, które na swoim koncie ma m.in. nominacje do nagrody BAFTA, zakwalifikowanie się do oficjalnej selekcji Festiwalu w Cannes, nagrodę Kryształu Annecy, nagrodę Canal+, TCM oraz Rose d’Or, a także… statuetkę Oskara za krótkometrażowy film animowany „Piotruś i wilk” (2008 r.).

 

Na aukcji zostały wystawione zarówno obrazy ze szkoleń, przygotowujące do pracy nad animacją, jak i szkice oraz klatki kluczowe. Ceny wywoławcze dość przystępne – od 400 zł za szkicowe prace do 2000 zł za wielkoformatową klatkę kluczową przedstawiającą postać Adeline.

Dzisiaj miałem sposobność zobaczyć kilka prac z tej aukcji i naprawdę warte były swojej ceny. To też świetny sposób na nabycie prac ważnych dla naszej kultury, gdzie kolekcjonerzy prywatni mają szansę ocalić coś, co często w rękach państwowych ocalić się nie dało (jakiś miesiąc temu jeden z najbardziej zasłużonych dla polskiej animacji twórców opowiadał mi, jak to wiele ręcznie malowanych folii do polskich klasyków animacji, zostało bezpowrotnie straconych – przetopione na zamiennik granulatu plastyku, z którego potem wytwarzano grzebienie sprzedawane na odpustach). A o samym filmie „Loving Vincent” zapewne jeszcze usłyszymy – być może przy okazji kolejnych rozdań Oskarów.

Puchatek

W maju 2014 roku w filmie „Czarownica” mieliśmy okazję oglądać przygody Diaboliny (w tej roli Angelina Joli), czyli głównej negatywnej postaci z animacji „Śpiąca królewna” Walta Disneya z 1958 roku. Dwa miesiące później szkice wykonane do oryginalnej wersji animacji oraz pojedyncze folie animacyjne z ręcznie malowaną postacią Diaboliny pojawiły się na aukcji w amerykańskim domu Heritage, gdzie zostały wylicytowane w kwotach oscylujących w okolicach 2 tys. dolarów za szkic i 8,5 tys. dolarów za oryginalną folię.

Pooh, Sotheby's & Maleficent, Heritage.

Prawdziwym fenomenem sprzedaży w ubiegłym roku była jednak transakcja w Sotheby’s, gdzie rysunek Ernesta Sheparda do książeczki „Chatka Puchatka” A.A. Milena, pt. „He went on tracking, and Piglet … ran after him” – został sprzedany za 115,250 funtów. Łącza uzyskana kwota w tej specjalnej, poświęconej najsłynniejszemu misiowi aukcji wyniosła 1,262,863 funtów.

Teraz w aukcji, która odbędzie odbyła się w dniach 9-10 kwietnia w siedzibie amerykańskiego domu aukcyjnego Heritage w Dallas, kolekcjonerzy znowu będą mieli okazję nabyć cenne i wyjątkowe okazy reprezentujące sztukę animacji. Pośród oferty znaleźć można zarówno ręcznie malowane na foliach postaci do awangardowej animacji o zespole The Beattles, „Żółta łódź podwodna”, bogaty zbiór szkiców i folii do pamiętnej, klasycznej disnejowskiej produkcji z 1937 roku „Królewna śnieżka i siedmiu krasnoludków” oraz innych topowych postaci Walta Disneya: psa Pluto, Kaczora Donalda, Myszki Miki, Bambi. W katalogu zwracają na siebie uwagę także prace z wytwórni Hanna Barbera jak: „The Flinstons”, „The Scooby-Doo Show” czy z mojej ulubionej – „Jetsonowie”, a także pamiętające czasy ciut dojrzalszej publiczności: „Miś Yogi”, „Pies Huckleberry”. Pojawiły się też nowe prace z oryginalną Diaboliną oraz folie do animacji z przygodami Kubusia Puchatka, a dla fanów przygód ‘żółtej rodziny’ z Springfield, folie do animacji „Simpsonowie” z wytwórni Fox.

Kaczor Donald & Czarnoksiężnik z krainy Oz.

Warto wspomnieć, że także na polskim rynku obrotu sztuki mamy już pierwsze, pionierskie próby oferowania pac animacyjnych. Mam tu na myśli chociażby dom aukcyjny Agra-Art, który w grudniowej internetowej aukcji sprzedawał m.in. rysunki z postaciami Różowej Pantery i Strusia Pędziwiatra, jak i ofertę Aukcji Komiksu i Animacji zorganizowanej w Sopockim Domu Aukcyjnym w lutym tego roku, gdzie zainteresowani klienci mogli nabyć oryginalne prace z tak rozpoznawalnych produkcji jak: „Kaczor Donald”, animacji Jima Hensona „Mapeciątka”, „Pinokio”, „Smerfy”, „Czarodziej z krainy Oz”, disnejowskiej produkcji „Przygody Kubusia Puchatka”, a nawet bijącej w latach 90. XX wieku rekordy popularności prześmiewczej produkcji MTV – „Beavis and Buthead”. Na razie oferta pośród rodzimych kolekcjonerów cieszyła się umiarkowanym zainteresowaniem, ale najważniejsze, że biorąc pod uwagę pionierskość podejmowanych działań, pierwsze transakcje w naszym kraju już za nami, a klimat jest sprzyjający.

Struś Pędziwiatr & Różowa Pantera.

Aktualizacja: Aukcja sztuki animacji w Heritage zakończyła się wynikiem 1,662,297 dolarów. Na aukcji wszystkie z pośród 1340 prac znalazły nabywcę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s